Wojna w Indochinach

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Wojna w Indochinach

Pisanie by I Sekretarz on Czw Paź 12, 2017 9:01 pm

1961

Dla wszystkich było wiadomo, że Indochiny to beczka prochu a nawet najmniejsza iskra może spowodować wybuch. W ostatnim roku swoje działania szczególnie uaktywnili komuniści z Ligi na rzecz Niepodległości Wietnamu, atakując pojedyncze placówki w głębi lądu. Zaniepokoiło to gubernatora Indochin Francuskich, który wysyłał wiadomości do Paryża, prosząc rząd o pomoc.
Charles de Gaulle wiedział, że Indochiny są strategicznie położoną kolonią. Nie zamierzał ich opuszczać. Nakazał przeprowadzić wielką akcję transportową, mającą wzmocnić siły francuskie.
Do Indochin wysłano dziesiątki tysięcy żołnierzy, wspartych nowoczesnym sprzętem motoryzacyjnym i artyleryjskim. Do tego na lotniska w Hanoi oraz Sajgonie przyleciał trzon sił powietrznych III Republiki.
Niedługo później rozpoczęły się walki. Jako bezpośrednią przyczynę podawano zamordowanie rodziny wietnamskich chłopów przez pijanych żołnierzy, jednakże wszyscy racjonalnie myślący wiedzieli, że to był tylko pretekst, a komuniści planowali rewoltę już od wielu lat. Wieść o ich śmierci szybko obiegła kraj, tak iż w tydzień później na wsiach doszło do buntu. Rozgoryczeni chłopi sięgnęli za broń, atakując lokalną administrację i wszystkich Europejczyków. Co ważne, w miastach nie doszło do większych zrywów, nie licząc kilku tysięcy protestujących i wzywających do rewolty. Wojska kontrolowały miasta, a ich mieszkańcy nie widzieli sensu pogarszania swojej pozycji społecznej. Dlatego wszystkich występujących przeciwko władzy szybko wyłapano i aresztowano.

Wojsko francuskie było przygotowane na wybuch buntu. Skutecznie likwidowało większe zgrupowania partyzantów, uniemożliwiając im przejęcie władzy nad bardziej zaludnionymi obszarami kolonii. Komuniści musieli uciec do dżungli a także północnej części gór Kardamonowych- jedynego w miarę dużego obszaru, który udało im się przejąć. Wywiad francuski szacuje ich siły na 420 tysięcy gotowych ochotników, z czego tylko około 70 tysięcy posiada broń. Skutecznie przeprowadzają wiele akcji partyzanckich. Atakują pomniejsze francuskie oddziały, niszczą konwoje z zapasami, palą benzynę dla pojazdów i tarasują drogi.
Komuniści posiadają oparcie wśród wietnamskiej ludności. Cywile dostarczają im żywność, ale co ważniejsze- informacje. Francuscy dowódcy szybko zorientowali się, że nie pokonają partyzantów bez odcięcia ich od tej pomocy. Postanowili chłopów zastraszyć, paląc wsie współpracujące z buntownikami. Sztandarowym przykładem tych zbrodni, była masakra we wsi Mai Lai. Jej mieszkańcy czynnie wspierali komunistów, dostarczając im informacje o ruchach francuskich oddziałów. W nocy żołnierze francuscy otoczyli ją i zaczęli strzelać z dział do budynków. Przestraszeni ludzie uciekali w popłochu wprost pod kule z karabinów. Zginęło od 300 do 500 ludzi.

Szala zwycięstwa wojny w Indochinach wydaje przechylać się na stronę Francuzów. Zapewne potrwa ona jednak jeszcze długi okres czasu. Postęp wojsk jest skutecznie hamowany przez niespodziewane ataki partyzantki, a także niesprzyjający teren. Obie strony poniosły straty, lecz najbardziej ucierpiał naród wietnamski- rzezie urządzane przez jedną i drugą stronę pochłonęły już wiele istnień.


Straty:

Wietnamscy partyzanci: Nieznane, trudne do oszacowania. Nieoficjalnie mówi się o zabiciu od 5 do 15 tysięcy partyzantów. Ilość ofiar cywilnych jest utajniona przez Francuzów.

Francja:
8j zaopatrzenia
Uzupełnienia warte 9mln.

Legenda:
Czerwień - Rejony aktywności komunistycznych partyzantów


//Napisane przez Ismerusa
avatar
I Sekretarz
Admin

Liczba postów : 217
Join date : 23/09/2017

Zobacz profil autora http://nowerozdanie.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach